• Wpisów:7
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:139 dni temu
  • Licznik odwiedzin:865 / 173 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wracam do Was po długiej przerwie. Natłok pracy i stresu dały się we znaki ale nie przychodzę z pustymi rękami. Zakupiłam sobie wymarzoną torebkę Michaela Korsa! Jest to model Jet Set Travel jest ona u mnie od 19 kwietnia bieżącego roku. Po nawet nie miesiącu użytkowania niestety nie mogę jej za bardzo zrecenzować ale za jakiś czas na pewno to zrobię. To cudeńko kosztowało mnie 1339,99 zł na stronie zalando.pl przesyłka oczywiście darmowa. Model ten jest największy gdyż jego wymiary to wysokość 28 cm, długość 47cm, szerokość 15cm. Na pierwszy rzut oka widzimy, że torebka jest ogromna. Ma trzy duże komory z czego jedna jest zapinana. Posiada również kieszonkę na zamek i kilka innych kieszonek np. na telefon bądź inne małe przedmioty. Ponadto w środku dołączony jest pasek na klucze bądź portfel. Prezentuje się doskonale! Buziolki.




 

 
Cześć wszystkim mam nadzieję, że macie się dobrze? Dziś przychodzę do was z ulubieńcami marca, przepraszam za spóźnienie, ponieważ ulubieńcy mieli być zawsze w ostatni dzień miesiąca no ale były święta to sami rozumiecie. Zapraszam do czytania, ulubieńcy są z różnych dziedzin.

1.Lakier Golden Rose
Jest po prostu cudowny, po pomalowaniu wygląda jak lakier hybrydowy. Wystarczy nawet jedna warstwa! Niestety nie mam pojęcia ile kosztował i gdzie można go dorwać bo go dostałam. Polecam z całego serduszka!

Tak prezentuje się na ręce niestety mam tylko takie zdjęcie.


2.Zawieszka do torebki
Kosztowała około 5zł a wygląda powalająco. Idealnie pasuje do koloru każdej klasycznej torebki.


3.Płyn do mycia twarzy Cepathil
Cudowny, delikatny i niedrażniący idealny do cery bardzo wrażliwej i bardzo suchej takiej jak moja. Dostępny w aptece bez recepty w różnych odmianach do cer, jest też podobno krem i różne inne preparaty.


4.Żel na trądzik Epiduo
Mi pomógł bardzo, niestety dostałam go od dermatologa bo jest na receptę. Efekt był po jednym dniu, niestety musiałam zmienić jego dawkowanie, nie codziennie lecz co dwa-trzy dni, ponieważ podrażniał mi skórę. Czytałam w internecie, że to normalne wiele osób tak miało a część nie. Każdy musi sam sobie dopasować. Moim zdaniem bomba!


5.Szminka z Miss Sporty
Kosztowała grosze a jest cudowna. Trwała i daje piękny efekt. Uwielbiam szminki delikatne czy to matowe czy też nie, ta świetnie się u mnie spisuje i co najważniejsze pasuje mi. Cudowna!


6.Kaszmirowy płyn do mycia ciała z Ziaji
Myślałam, że uczuli mnie tak jak większość płynów o intensywnym zapachu, ponieważ moja skóra jest bardzo delikatna. Spisał się bardzo dobrze, ma delikatny zapach podczas kąpieli a na ciele utrzymuje się długo. Idealnie rozpieszcza naszą skórę i daje jej poczucie miękkości i delikatności i co najważniejsze mnie nie uczulił a uwierzcie, że ciężko było mi trafić na taki produkt, ponieważ po wielu innych wyskakiwały mi piekące i swędzące krostki.


7.Olejek do włosów z Aussie
Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, włosy są miękkie, lśniące i pachnące. Pokusiłam się go kupić na promocji w Rossmanie, ponieważ używam szamponów z tej firmy i jestem zachwycona. Skończył mi się mój olejek z Avon a, że nie miałam okazji zamówić to wybrałam ten z Aussie. Jest cudowny ale jeszcze nie nadgania tego z Avon. Po olejku z katalogu moje końcówki były chyba bardziej nawilżone a ten z Aussie ich nie wysusza co jest dobre ale też nie nawilża aż tak tylko daje efekt połysku i pięknego zapachu.


8.Żel do dezynfekcji rąk bez używania wody
Sprawdził się świetnie. Bardzo wydajny, nie ma rażącego zapachu alkoholu i co najważniejsze nie szczypie w dłonie. Kosztuje w normalnej cenie poniżej 5zł w Rossmanie.


9.Książka "Za zamkniętymi drzwiami"
Porywający kryminał. Na pewno w pierwszej kolejności zrecenzuję ją w serii "Zaczytana". Polecam gorąco dla miłośników kryminałów trzymających w napięciu. Przeczytałam ją w około trzy dni. Polecam gorąco!


10.Netflixowy serial "Dark"
Bardzo wciągający, nowy serial Netflixa z 2017roku. Pierwszy serial w języku niemieckim na Netflixie. Cudowny lekor i delikatna nadająca poruszenia ścieżka dźwiękowa. Nie bójcie się nie słychać aż tak tego "pięknego" niemieckiego bo wiem, że nie każdy lubuje się w tym języku. Wyszedł jak na razie dziesięcio odcinkowy pierwszy sezon. Bardzo mnie wciągnął i zaintrygował. Jeśli lubicie seriale skomplikowane i chcące aby widz pogłówkował to serial idealny dla was. Obejrzałam go w dwa dni, nie śpiąc w nocy ani w dzień. Serial cieszy się ogromną popularnością i zainteresowaniem wiec, drugi sezon będzie na pewno, niestety dopiero w 2019 roku.


Mam nadzieję, że wpis się podobał. Czekam na komentarze i pozdrawiam. Cieszmy się ostatnimi wolnymi dniami. Buziolki.
  • awatar Maddie St: Lakier faktycznie wygląda jak hybyrydowy! No i masz piękne paznokcie. :D A co do Cetaphilu,to zgodzę się,że jest naprawdę dobry. Używałam przy kuracji antytrądzikowej i jak ogólnie miałam problematyczną cerę i faktycznie dużo pomagał. :)
  • awatar Ewel...: Ja sobie ściągnęłam zmniejszacz zdjęć na telefon :) A jeśli chodzi o olejek to dla mnie bezkonkurencyjny jest olejek do włosów z l'oreal (mithic oil). Polecam go wszystkim :D
  • awatar 19.01: @Lady Catherine Brown: @Lady Catherine Brown: Dziękuje za mile slowa do ciebie zajrzę na pewno. A właśnie co do zdjęć to może ty będziesz wiedzieć. Normalne zdjęcia z telefonu są za duże rozmiarowo i muszę je zmniejszać na stronce dlatego tak wyglądają masz może jakiś pomysł co na to zaradzić? Pozdrawiam cieplutko. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Mam nadzieję, że macie się dobrze.
Wpadłam na pomysł, że pojawią się na moim blogasku serie wpisów o nazwach:
*Zaczytana (seria o polecanych książkach, książkach wartych uwagi o każdej tematyce)
*AliExpress (drobne pierdółki od chińczyków hihi)
*Modny świat (seria o modowej tematyce, ubraniowe haule, ciekawe outfity)
*Kosmetycznym okiem (zabiorę was w świat najlepszych kosmetyków drogeryjnych)
*Life-Beauty hack (seria poświęcona najlepszym ''ułatwiaczami'' życia i technik makijażu)
*Ulubieńcy miesiąca (każdy dzień kończący miesiąc zwiastował będzie dziesiątkę moich ulubieńców z różnych dziedzin)
*Kocim okiem (zabawna seria czyli najlepsze i najświeższe kocie informacje od moich pupili)
*Co w trafie piszczy? (pogaduszki o wszystkim i o niczym)
Mam nadzieję, że wam się podoba taki porządek na blogu i w wpisach? Buziolki.
 

 
Witam was gorąco! Jak przygotowania do Wielkanocy? U mnie śpiewająco, hihi, mając chwilkę czasu wpadłam na pomysł, że pokaże wam co kupiłam na AliExpress. Oczywiście do każdej rzeczy załączę swoją opinie na jej temat. Podzielę post na części, ponieważ jest tego sporo a nie obrzucę was wszystkim od razu. Miłego oglądania. Obyście przeze mnie nie zbankrutowali jeżeli kogoś zarażę swoim zakupoholizmem od chińczyków.

1.Bransoletka
Bardzo wygodna, ślicznie się prezentuje z daleka nie widać, że to podróbka złota. Cyrkonie bardzo solidnie włożone myślę, że szybko nie wypadną. Kosztowała około 2zł.






2.Wisiorek
Niestety bardzo się nim rozczarowałam, ponieważ szybko zczerniał mimo tego, że nie miał kontaktu z wodą, ponadto delikatnie mówiąc bardzo śmierdzi i nawet z daleka wygląda jak chamska podróbka złota w dodatku źle się prezentująca. Kosztował około 2zł.






3.Zegarek
Największe zaskoczenie, prezentuje się cudownie i gustownie. Niestety musiałam dać do zmniejszenia co kosztowało mnie to tylko co zegarek ale było warto. Jestem bardzo zadowolona co do wyglądu i jakości po prostu bomba. Kosztował około 10zł








4.Mini termoforek
Totalny must have, takiej słodzinki to się nie spodziewałam oczywiście wiedziałam, że będzie taki a nie inny rozmiar. Jestem pozytywnie zaskoczona-trzyma wodę (oczywiście nie zupełności gotowana bo nie próbowałam takiej) idealnie nadaje się do grzania łapek. Kosztował około 4zł.






5.Wianek
Jestem bardzo zadowolona wyglądem jak i jakością. Bardzo porządne wykonanie. Kwiatki mocno przymocowane. Prezentuje się bardzo ładnie. Na pewno wykorzystam go do jakiś sesji. Kosztował około 6zł.








To tyle w pierwszej części AliExpres haul, do kolejnego wpisu! Buziolki.
 

 
Oczywiście dam sobie potem wolną rękę ale najpierw chce abyście mi pomogli. O czym chcielibyście poczytać na początek? Liczę na waszą pomoc i jestem otwarta na każdą propozycję. Pomysły za 3...2...1... .
Buziolki
 

 
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jak widzicie jestem tu zupełnie nowa ale i nie zielona w tematach blogowych (miałam ich kilka). Postanowiłam, że kończę z bezczynnym siedzeniem i biorę się za siebie. Każdemu życzę takich zmian i refleksji. Będzie to blog o wszystkim i o niczym. Niekiedy poruszymy tematy poważne a niekiedy mój blog będzie dla was odskocznią od ciężkiego codziennego życie i będziecie mogli zobaczyć u mnie mnóstwo przydatnych, fajnych, ciekawych rzeczy i porad. Zapraszam. Buziolki.